nieruchomości0Case study – nieuczciwi fachowcy

Okres pandemii, przejście w tryb pracy zdalnej i brak możliwości wakacyjnych wyjazdów – to wszystko sprawiło, że Polacy chętniej przeznaczali swoje oszczędności na remont nieruchomości. Tak było również w przypadku pani Agaty, którą zwróciła się do kancelarii z prośbą o pomoc w odzyskaniu pieniędzy. 

W maju 2020 roku pani Agata zakupiła dom jednorodzinny na rynku wtórnym. Dom był przeznaczony do generalnego remontu. Po przeniesieniu własności nieruchomości, pani Agata rozpoczęła poszukiwania sprawdzonej ekipy budowlanej, która sprawnie i szybko przeprowadziłaby zaplanowany generalny remont domu. Okazało się jednak, że pomimo pandemii COVID-19, firmy z branży budowalnej wcale nie narzekają na brak pracy. Polecane ekipy remontowe miały bardzo odległe terminy realizacji zleceń, a te które były dostępne „od ręki” bardzo wysoko wyceniły swoje usługi. Pani Agata za radą przyjaciółki postanowiła skorzystać z popularnego serwisu do szukania usługodawców, w którym zamieściła ogłoszenie o poszukiwaniu ekipy budowalnej. Bardzo szybko zgłosił się do niej pan Andrzej. Pan Andrzej zapewnił panią Agatę, że prace budowalne może rozpocząć już następnego dnia. Zaproponował również wysokość wynagrodzenia, która mieściła się w budżecie pani Agaty przeznaczonym na realizację generalnego remontu. Pan Agata nie pytając o wiele podpisała umowę przygotowaną przez p. Andrzeja. Jak nam później powiedziała, skoro to p. Andrzej zaproponował podpisanie umowy, to nie miała już żadnych wątpliwości co do uczciwości i fachowości po jego stronie. Pani Agata przekazała panu Andrzejowi kluczę, projekt wykonawczy dot. remontowanego domu oraz tytułem zaliczki przelała panu Andrzejowi 25 tys. zł. Po kilku dniach p. Agata postanowiła skontrolować postępy prac. Co się okazało? Epika p. Andrzeja od czasu przekazania kluczy ani razu nie pojawiła się na terenie nieruchomości. Pan Andrzej tłumaczył, że było to spowodowane obowiązkową kwarantanną pracowników i już w następnym tygodniu na pewną rozpoczną prace remontowe. W kolejnych dniach epika p. Andrzeja w dalszym ciągu nie rozpoczęła prac remontowych, a pan Andrzej wymyślał co raz to nowe powody, dla których nie może przystąpić do przeprowadzenia remontu. Po dwóch miesiącach pani Agata straciła cierpliwość i zwróciła się do naszej kancelarii z pytaniem dot. możliwości rozwiązania umowy i zwrotu wpłaconej zaliczki. 

Przeanalizowaliśmy zawartą przez panią Agatę umowę. Co w niej znaleźliśmy? Nic, co mogłoby pomóc naszej klientce. Okazało się, że poza kilkoma nieistotnymi postanowieniami, w umowie nie został wskazany zakres prac, termin ich rozpoczęcia, termin ich zakończenia ani kara umowna naliczana na wypadek opóźnienia się przez p. Andrzeja w wykonaniu pracy. W tej sytuacji poprosiliśmy panią Agatę o przesłanie wszelkiej korespondencji między stronami, w tym w szczególności wymienianych maili i smsów. Po wnikliwej analizie korespondencji znaleźliśmy wiadomość e-mail, w której p. Andrzej zapewniał panią Agatę, że prace remontowe wykona najpóźniej do dnia 31 lipca 2020 roku. Na tej podstawie wezwaliśmy pana Andrzeja do wykonania prac w dodatkowych terminie. Pan Andrzej nie przystąpił jednak do wykonania prac w dodatkowo wyznaczonym terminie. Wobec tego, w imieniu pani Agaty złożyliśmy oświadczenie o odstąpieniu od umowy i wezwaliśmy go do zwrotu zaliczki oraz naprawienia szkody wynikłej ze zwłoki w przeprowadzeniu remontu. Pan Andrzej zwrócił zaliczkę w pełnej wysokości, stwierdził jednak, że nie ponosi odpowiedzialności
za powstałą szkodę. Pani Agata odzyskała kwotę 25 tys. wpłaconą tytułem zaliczki. 

Gdyby pani Agata skorzystał z pomocy kancelarii już przy podpisywaniu umowy z panem Andrzejem, to z pewnością dodalibyśmy do tej umowy zapisy dot. terminu rozpoczęcia prac remontowanych, terminu ich zakończenia, a przede wszystkim wprowadzilibyśmy postanowienia o karach umownych zastrzeżonych na rzecz p. Agaty na wypadek opóźnienia się pana Andrzeja w realizacji prac remontowych. Tak skonstruowana umowa z pewnością podziałaby mobilizująco na p. Andrzeja, a nawet jeżeli p. Andrzej nie przystąpiłby do wykonania prac remontowych lub opóźniłby się z ich wykonaniem, to dochodzenie zapłaty kar umownych jest o wiele łatwiejszym procesem niż powództwo o odszkodowanie. 

Jeżeli również masz wątpliwości co do poprawności i kompletności umowy o roboty budowlane lub prace remontowe, napisz do nas na: office@ipsolegal.pl lub bezpośrednio do Agnieszki Kolbuch-Wągiel. Nasz zespół ds. prawa nieruchomości w ramach usługi SPRAWDŹ I ZAMIESZKAJ dokładnie sprawdzi umowę o roboty budowlane/wykonanie prac remontowych, osobę kontrahenta oraz oceni ewentualne ryzyka. Wskaże także konkretne rozwiązania, które uchronią Twoje zdrowie i majątek.

Share

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *